Sitemap

Nadal nie masz zabezpieczeń marketingowych?

Dlaczego „bezpieczeństwo marketingu” stało się najwyższym priorytetem dla współczesnych marketerów?

Pięć lat temu, gdyby zapytać marketera o jego strategię bezpieczeństwa, prawdopodobną odpowiedzią byłoby zwykłe zamieszanie. „Boty, serwery proxy, ruch w centrach danych? Tym musi się martwić zespół ds. bezpieczeństwa.Jednak w 2022 trudno byłoby znaleźć lidera marketingu, który nie wdrożył strategii bezpieczeństwa marketingowego.Obecnie większość marketerów postrzega fałszywy, zautomatyzowany i złośliwy ruch jako strategiczne zagrożenie dla ich działalności, obniżające wydajność i szkodzące ich wynikom finansowym.

27% ruchu na stronie jest fałszywe, a to zabija skuteczność marketingu

Ostatnie dane opublikowane przez CHEQ dotyczące puli ponad 12 000 jej klientów wykazały, że 27% całego ruchu w witrynie jest fałszywe i składa się z botnetów, centrów danych, narzędzi do automatyzacji, skrobaków, robotów indeksujących, serwerów proxy, farm kliknięć i oszustów.Skala „fałszywej sieci” jest ogromna, a marketerzy widzą ją wszędzie.Tylko podczas minionego Super Bowl 17 miliardów wyświetleń reklam pochodziło od botów i fałszywych użytkowników.W Czarny piątek jedna trzecia kupujących online nie była prawdziwa.Marketerzy afiliacyjni tracą rocznie 1,4 miliarda dolarów z powodu oszustw.Elon Musk niedawno zwrócił uwagę na obawy związane z botami atakującymi media społecznościowe, a Spotify podobno cierpi z powodu własnego problemu z botem.Gdziekolwiek spojrzą marketerzy, tam jest Fake Web, który wpływa na ich kampanie, ścieżki, dane i przychody.

Płatni marketerzy bez zabezpieczeń „marnują” tysiące kliknięć na fałszywych użytkowników

Być może jednym z najbardziej widocznych problemów dla marketerów, zwłaszcza tych, którzy prowadzą płatne pozyskiwanie użytkowników, jest oszustwo kliknięć.Boty, farmy kliknięć, a nawet konkurenci wyczerpują swoje budżety reklamowe i poważnie niszczą wydajność kampanii.Wielu reklamodawców cierpi z powodu tysięcy, a nawet dziesiątek tysięcy fałszywych kliknięć każdego miesiąca, co oznacza ogromne marnotrawstwo wydatków.Ale to nie tylko zmarnowane wydatki, to także budżety, które w przeciwnym razie mogłyby trafić do naprawdę płacących klientów, którzy wygenerowaliby rzeczywiste przychody.W rzeczywistości ostatnie dane pokazują, że z powodu tego problemu co roku traci się 42 miliardy dolarów w możliwościach uzyskania przychodów.

Ale prawdziwe szkody zaczynają się, gdy ci fałszywi użytkownicy infiltrują twoją publiczność

Wielu płatnych marketerów korzysta z inteligentnych kampanii lub odbiorców, aby grupować użytkowników, którzy wcześniej wykazali zainteresowanie ich produktami lub usługami, albo udostępniać atrybuty użytkownikom, którzy to robią.Jest to pomocne w poszerzaniu rynku, na który są skierowane, i dotarciu do nowych potencjalnych nabywców.W tym momencie może nie być niespodzianką, że boty i fałszywi użytkownicy mogą również stanąć na drodze do pomyślnego wykonania tej praktyki.Gdy publiczność zostaje zanieczyszczona złośliwymi użytkownikami lub nieprawidłowym ruchem botów, marketerzy przypadkowo przekierowują i optymalizują ruch pod kątem fałszywego ruchu.Jeśli środki bezpieczeństwa marketingowego nie zostaną wdrożone, cykl może trwać do momentu, gdy publiczność zostanie przejęta przez boty i nie będzie już przypominać grupy użytkowników, którzy mają zdolność i zamiar konwersji.Jeśli czyste segmenty odbiorców są priorytetem, to dla wielu marketerów bezpieczeństwo marketingowe jest również.

Fałszywy ruch to także jeden z największych czynników wpływających na niską jakość leadów

Każdy marketer może odnieść się do frustracji nielegalnie wyglądających leadów przychodzących.Czasami jest to fałszywe konto lub fałszywy adres e-mail.Czasami informacje wyglądają na legalne, ale kiedy sprawdzasz potencjalnego klienta, nie możesz znaleźć firmy ani osoby.Ale w każdym przypadku nic nie powoduje większego napięcia między sprzedażą a marketingiem niż fałszywe leady, które marnują czas zespołu sprzedaży i nigdy nie nawracają.W rzeczywistości słaba jakość ruchu jest obecnie jednym z największych czynników decydujących o przyjęciu zabezpieczeń marketingowych, ponieważ zespoły starają się wyeliminować nieuprawnione wypełnianie i przesyłanie formularzy oraz zapobiegać zanieczyszczaniu strumienia sprzedaży.

Ale być może największym powodem, dla którego marketerzy walczą z botami, jest jakość danych

Poza marnotrawstwem pieniężnym, nieefektywnością budżetową, zanieczyszczoną publicznością i fałszywymi leadami, jest jeden problem, który stoi ponad nimi wszystkimi, który jest prawdopodobnie największym motorem przyjęcia zabezpieczeń marketingowych – a tym problemem jest jakość danych.Pomyśl o tym – organizacje poświęcają tyle energii, czasu, wysiłku, zasobów i pieniędzy na zarządzanie danymi i ich konsumpcję – drogie BI, narzędzia analityczne i raportujące, zespoły analityków, CDP i DMP.Wszystko po to, aby mogli podejmować lepsze decyzje taktyczne dotyczące optymalizacji strony docelowej, odbiorców i kierowania, a także strategicznych decyzji dotyczących planowania budżetu i kanałów, planowania wzrostu i prognozowania przychodów.Gdy średnio 27% ruchu na ścieżce jest fałszywych, wszystkie te dane są zniekształcone, a decyzje poważnie zagrożone.Dodanie warstwy widoczności w celu wykrywania botów i fałszywych użytkowników oraz uzyskania przejrzystości ich lejków staje się absolutną integralną częścią roli współczesnego marketera.

Przede wszystkim bezpieczeństwo marketingowe jest postrzegane jako szansa

Marketerzy chcą wyeliminować te zagrożenia dla swojego działania, ale przede wszystkim chcą uzyskać lepszą efektywność budżetową, lepsze leady i wyższe przychody, a to jest ostateczny cel bezpieczeństwa marketingu.Wyeliminowanie tych nieefektywności prowadzi do zdrowego, czystego i przejrzystego lejka, który zapewnia lepsze wyniki.I z tych powodów zapytaj marketera „jaka jest twoja strategia bezpieczeństwa?” w 2022 r. szybko staje się niemal banalnym pytaniem, ponieważ Marketing Security szybko staje się standardem branżowym.

Ten artykuł został napisany przez Daniela Avitala, dyrektora ds. strategii i globalnego szefa marketingu w CHEQ.