Sitemap

Śledzenie pozycji nie jest tym, czym było kiedyś — więc co dalej?

Do czego służy O w SEO?

Oczywiście optymalizacja!

Ale co optymalizuje specjalista SEO?

Przez większą część historii SEO służyło do rankingowania pozycji dla ważnych słów kluczowych.

Nietrudno zrozumieć, dlaczego.

Kiedy Google stworzył swoją pierwszą stronę wyników wyszukiwania z charakterystycznymi „10 niebieskimi linkami”, automatycznie utworzył hierarchię prawdopodobieństwa kliknięcia.

Specjaliści SEO szybko zauważyli, że ludzie najczęściej klikają pozycję nr 1, a liczba kliknięć stamtąd gwałtownie spada.

Oto typowy wykres CTR według pozycji w rankingu z 2016 r.:

Tak więc podstawowym zadaniem optymalizacji pod kątem wyszukiwarek stała się próba przeniesienia wyników dla Twoich słów kluczowych wyżej w rankingu w SERPach, w których się pojawiły.

Chociaż szczegóły dotyczące tego, co należy zrobić, aby osiągnąć ten cel, są złożone, jego pomiar był prosty.

Awansuj w rankingu z 10 na 5 do 3… i miejmy nadzieję, że do Świętego Graala na pozycji 1.

Oczywiście nic nie jest już takie proste.

Uwaga: w tym artykule będę odnosić się do „tradycyjnych” niebieskich linków w wyszukiwarce Google jako do wykazów internetowych, a nie do wykazów organicznych.

Jak przypomniał nam Danny Sullivan z Google, wiele rzeczy, które pojawiają się teraz nad tymi wykazami, jest również organicznych, co oznacza, że ​​są to odniesienia do treści internetowych, które zdobyły miejsce w wyszukiwarce dzięki rozpoznaniu przez algorytm jako najlepszej treści dla tej funkcji.

Pozycja 1, gdzie jesteś?

Przez wiele lat pozycja 1 SERP rządziła niepodzielnie.

Usiadł wygodnie na samej górze stron z wynikami, z kilkoma konkurentami w zasięgu wzroku.

Ten przykład z wpisu w dzienniku Search Engine Journal z 2014 r. wydaje się teraz prawie osobliwy:

Reklamy: Ruchoma Uczta

Pierwszym poważnym wyzwaniem dla hegemonii pierwszej pozycji organicznej były reklamy w wyszukiwarce Google.

Pierwotnie nad wynikami wyszukiwania w sieci pojawiała się tylko jedna lub dwie reklamy, przy czym większość reklam znajdowała się na prawym pasku bocznym.

Reklamy nad wynikami internetowymi obejmowały całą szerokość strony i były wyraźnie oddzielone od wszystkiego innego na stronie.

Dla większości użytkowników było oczywiste, gdzie zaczęły się „prawdziwe” wyniki wyszukiwania.

Google kontynuowało eksperymenty z pozycjonowaniem reklam, stosując różne kombinacje reklam powyżej, poniżej i z boku wyników organicznych.

Jednak w lutym 2016 r. reklamy na pasku bocznym zostały na zawsze wyeliminowane, a teraz wyniki w sieci konkurują z reklamami o miejsce w części strony widocznej na ekranie w przypadku wielu zapytań.

Mnożenie funkcji wyszukiwania

Reklamy przenoszące się do głównej kolumny SERP to tylko jedno wyzwanie dla widoczności wyników organicznych w sieci.

  • 2012: Google zaczęło wyświetlać część swojej bazy danych Grafu wiedzy na stronach wyników wyszukiwania w powszechnie znanych panelach wiedzy.
  • 2013: Po raz pierwszy pojawiają się artykuły szczegółowe, pole wyświetlające długie artykuły ze znanych publikacji.
  • 2014: Wprowadzono polecane fragmenty (wtedy znane jako skrzynki odpowiedzi).Polecany fragment to pole, zwykle u góry strony wyników wyszukiwania, w którym wyświetlany jest fragment informacji pobrany z witryny internetowej i wyświetlany bezpośrednio w polu.

Dziś mamy tak wiele funkcji potencjalnie pojawiających się w wynikach wyszukiwania, że ​​trudno byłoby je wszystkie wymienić.

W rzeczywistości w wewnętrznym badaniu seoClarity odkryliśmy 810 unikalnych funkcji w wynikach wyszukiwania.

To prawda, że ​​wiele z nich pojawia się we fragmentach wyników wyszukiwania w sieci, ale nawet te zajmują miejsce na stronie, spychając inne wyniki w dół.

Oto, jak fragmenty rozszerzone zwiększały z biegiem czasu wysokość jednego wyniku w pikselach:

Ponadto niektóre z bardziej powszechnych funkcji wyszukiwania, które są dostępne od jakiegoś czasu, stały się „bogatsze”, pokazując więcej informacji i/lub większe obrazy, co oznacza, że ​​zajmują również więcej miejsca w SERP.

Wszystko to oznacza, że ​​w bardzo wielu przypadkach bycie numerem jeden (w organicznych wykazach internetowych) nie jest już tym, czym było kiedyś.

Ale jest coraz gorzej.

W ciągu ostatnich kilku lat obserwujemy spadek korelacji między tradycyjnymi pozycjami w rankingu a ruchem w witrynach.

Połączenie większej liczby reklam i funkcji SERP spowodowało przesunięcie organicznych wyników wyszukiwania w sieci w dół strony, obniżając w ten sposób CTR dla najlepszych aukcji internetowych.

Ponadto ruch, który wcześniej trafiałby do wyników „10 niebieskich linków”, jest kanibalizowany przez wyspecjalizowane funkcje Google.

Oznacza to, że wiele tradycyjnych wskaźników, takich jak liczba wyszukiwań, udział głosu i szacowany ruch, może być coraz bardziej niedokładnych, co utrudnia ocenę rzeczywistej wartości rankingu słowa kluczowego.

Od rankingu wyszukiwania do widoczności wyszukiwania

Tradycyjne śledzenie pozycji w sieci nadal będzie miało swoją wartość.

Nadal służy jako dobry ogólny przegląd skuteczności słów kluczowych w czasie i w porównaniu z konkurencją.

Ale stało się oczywiste, że poleganie wyłącznie na tradycyjnym śledzeniu rang nie tylko przesłania całą historię, ale może również prowadzić do błędnych wyobrażeń i straconych okazji.

Jest to szczególnie ważne, gdy Twój wynik internetowy znajduje się na pierwszej stronie, ponieważ to tam miały miejsce prawie wszystkie zmiany w SERP.

Potrzebny jest zupełnie nowy sposób myślenia o rankingu w wyszukiwarce.

Przy wszystkich zmianach wyglądu wyników wyszukiwania na przestrzeni lat jedna rzecz pozostała niezmienna:

Im dalej w dół strony znajduje się Twój wynik, tym mniejsze prawdopodobieństwo, że zostanie on wyświetlony przez osoby wyszukujące i uzyska mniej kliknięć.

Dlatego teraz ważne jest, aby wiedzieć co najmniej dwie rzeczy na temat wyników dla słów kluczowych, których tradycyjne śledzenie pozycji nie pokazuje:

  • Jak daleko w dół strony znajduje się wynik.
  • Jakie funkcje wyszukiwania pojawiają się nad wynikami internetowymi.

Ostatecznie taka wiedza może zostać zważona innymi czynnikami, aby uzyskać nowy wskaźnik, wynik prawdziwej „widoczności wyszukiwania” lub „udziału widoczności” danego wyniku internetowego.

Ten wynik umożliwiłby dokładniejsze oszacowanie wartości ruchu słowa kluczowego, a także dokładniejsze porównania z konkurencją.

Istnieje wiele możliwych podejść do rozwiązania współczesnego zagadki rankingu i uwzględnienia rzeczywistej widoczności wpisu internetowego w wyszukiwarce.

Oto pięć sposobów mierzenia widoczności wyszukiwania.

1.Oczy na SERP

Najbardziej prymitywny sposób oceny widoczności wyszukiwania, który, jak podejrzewam, jest stosowany przez specjalistów SEO, którzy zdali sobie sprawę z tego, co opisałem powyżej, to po prostu patrzenie na rzeczywiste wyniki wyszukiwania słowa kluczowego.

Oczywiście nie jest to skalowalne działanie, jeśli zarządzasz tysiącami, a nawet milionami słów kluczowych.

Ale przynajmniej regularne robienie tego sprawia, że ​​jesteś bardziej świadomy tego, jak widoczne (lub niewidoczne!) są Twoje wyniki w rankingu

2.Powyżej/pod zakładką

Najprostszym sposobem oceny widoczności wyszukiwania jest pokazanie, czy wynik internetowy pojawia się powyżej, czy poniżej „foldu”.

Termin wywodzi się ze świata tradycyjnych gazet drukowanych, które często są wyświetlane w kioskach złożonych na pół, tak że widoczna jest tylko górna połowa pierwszej strony.

Gazety dbają o to, aby historie, które najprawdopodobniej przyciągnęły uwagę czytelników, pojawiły się w części górnej.

W podobny sposób strony internetowe w przeglądarce mają „zawinięcie”.

W tym przypadku „nad zakładką” oznacza część strony internetowej, która jest widoczna w typowym oknie przeglądarki po załadowaniu.

Tak więc w przypadku wyników wyszukiwania Twój wynik znajduje się w części strony widocznej na ekranie, jeśli osoba wyszukująca może go zobaczyć bez przewijania.

Takie podejście można zautomatyzować za pomocą narzędzi rankingowych, o ile mogą one mierzyć głębokość pikseli danego wyniku z góry strony i porównywać to z tym, co uznają za najbardziej typową głębokość przeglądarki na komputerze użytkownika.

Kilka głównych narzędzi do śledzenia rang mówiło o jakiejś formie wskaźnika powyżej/poniżej fold, ale do tej pory widziałem tylko dowody na to, że faktycznie zaimplementowano jeden z nich.

3.Głębokość pikseli

Głębokość pikseli to liczba pikseli, w jakiej dany wynik znajduje się u góry strony wyników wyszukiwania.

To pierwszy krok w kierunku opracowania rzeczywistych danych, które można porównać między słowami kluczowymi a konkurencją.

Jest też nieco bardziej wyrafinowany sposób na zrobienie tego, który obejmuje również pomiar i rejestrację:

  • Wysokość w pikselach każdej indywidualnej funkcji i wynik w SERP.
  • Czym jest każda funkcja.

Może to zostać wykorzystane przez narzędzie do śledzenia pozycji, aby ostrzec użytkowników o tym, co zajmuje najwięcej miejsca nad wynikiem.

Dlaczego to jest cenne?

Użytkownicy narzędzia mogliby wtedy zacząć oceniać i priorytetyzować możliwości, aby spróbować wykorzystać jedną z tych funkcji, gdy wysoka pozycja w wynikach internetowych nie generuje wystarczającego ruchu.

Jednak sama ta liczba jest trudna do skalowania i raportowania, ponieważ:

  • Nie zapewnia kontekstu. (Co znajduje się w tych wszystkich pikselach nad moim wynikiem?)
  • Trudno się porozumieć. (Czy ktoś spoza działu SEO będzie w stanie zrozumieć, co oznacza ta liczba?)

4.Rzeczywista pozycja

Rzeczywista pozycja to numeryczna pozycja wyniku internetowego zliczająca wszystko w SERP, a nie tylko wyniki internetowe.

Załóżmy więc, że mam słowo kluczowe, które zajmuje trzecie miejsce w tradycyjnych wynikach wyszukiwania w sieci, ale nad wynikami internetowymi znajduje się również fragment z wyróżnieniem, karuzela wideo i funkcja Ludzie też pytają (PAA).

Rzeczywista pozycja mojego wyniku to sześć (trzy różne cechy plus dwa wyniki w sieci powyżej mojego).

Podczas gdy wszystkie tradycyjne narzędzia do śledzenia rang zgłaszają ranking wyników internetowych (tradycyjne niebieskie linki), niektóre zawierają rodzaj mieszanego lub uniwersalnego rankingu, który zawiera niektóre z najpopularniejszych wyników wyszukiwania uniwersalnego.

Ale według naszej wiedzy, żadna jak dotąd nie odpowiada za wszystko na stronie, w tym PAA, reklamy, wyniki zakupów i setki innych wyspecjalizowanych funkcji SERP, które pokazuje Google.

W rzeczywistości narzędzie prawdopodobnie chciałoby przedstawić zarówno rzeczywistą rangę, jak i głębię pikseli, ponieważ żadne z nich samo w sobie nie daje pełnego obrazu widoczności.

5.Wynik widoczności wyszukiwania

Najbardziej wyrafinowanym i użytecznym miernikiem byłby wynik, który zawierałby wszystkie powyższe elementy wraz z pewną wagą, aby uzyskać coś w rodzaju jednej miary rządzącej wszystkimi.

Wynik uwzględniałby każdą funkcję w SERP i rzeczywiste pozycje, które zajmują na stronie, wraz z liczbą wyszukiwań słów kluczowych, które tam są.

Wartość takiego wyniku polega na tym, że umożliwiłby naprawdę zrównoważone porównania między słowami kluczowymi a konkurencją.

W wielu przypadkach SEO może odkryć, że niektóre z ich najwyżej ocenianych słów kluczowych nie są tak wartościowe, jak sądził, lub że słowo kluczowe na, powiedzmy, pozycji 3 jest bardziej wartościowe niż inne na pozycji 1, jeśli to pierwsze wydaje się wyższe w SERP.

Ale to nie wszystko.

Taka metryka mogłaby zastąpić tradycyjny „udział głosu”.

Prawdziwy udział głosu w wyszukiwaniu organicznym to teraz Twój udział w widoczności.

Inną wartością dodaną byłoby to, że narzędzie pokazywałoby dokładnie, jakie funkcje znajdują się w danym SERP.

Wiedza o tym umożliwiłaby inteligentną ocenę możliwości optymalizacji pod kątem jednej z tych funkcji pod kątem wartościowych słów kluczowych.

Dostosowanie się do rzeczywistości

Lubimy myśleć o rzeczywistości jako o ustalonej rzeczy.

W rzeczywistości (zobaczcie, co tam zrobiłem?), rzeczywistość zmienia się cały czas, ponieważ istnieje, ponieważ jest zapośredniczona przez naszą percepcję.

Jednak w świecie Google fundamentalne elementy rzeczywistości faktycznie zmieniły się z biegiem czasu.

Jednak nasze postrzeganie tych realiów nie zmieniło się odpowiednio, jeśli chodzi o metryki i narzędzia, z których korzystamy.

Czas, abyśmy zaakceptowali nową rzeczywistość.

W rzeczywistości nadszedł czas, abyśmy przeszli poza akceptację i zaczęli korzystać z nowej rzeczywistości.

Aby to zrobić, nasze metryki, narzędzia, oceny i raportowanie również będą musiały ulec zmianie.

Więcej zasobów:


Kredyty obrazkowe

Obraz w poście nr 1: Larry Kim przez Moz
Obraz w poście nr 2: Razvan Gavrilas, dziennik wyszukiwarki
Obraz w poście nr 3: Advia
Zrzuty ekranu wykonane przez autora, kwiecień 2020 r.